A morze spójrzmy na to oczami dziecka?

Aktualizacja: paź 22

W rejsie chorwackim, o którym teraz (Ania i Jacek) blogujemy, wzięło udział kilka dość niezwykłych osób. Niektóre z nich zaprosiliśmy na łamy, z sukcesem. Będzie więc dużo i na poważnie o żeglarstwie i edukacji ... już wkrótce. Tymczasem jednak coś bardziej lajtowego: nasz rejs oczami dziecka. Tylko dla Was - Zdzisio* opowiada całą przygodę gifami.


Niby wszyscy w tej załodze tacy sympatyczni ...


Ale Zdzichu nie dał się na to nabrać (i Wy też nie powinniście).


Bo na przykład taka Ewka ...

... wystarczył tydzień na wodzie i już czuje się jak kapitan. "Skocz mi po piwo i po fajkę, dziecko"**


Biały jak zawsze bezwzględny. "Ręce precz od mojego pontona!".


Kapitan spokojnie śpi pod pokładem (choć córka, mądre dziecko, pytała go, czy się nie boi, że narozrabiają). A tymczasem na decku ... Gosia i Mirek ... niby tacy odpowiedzialni...


Odpowiedzialna jest Ania. Doktor Karczewski kazał jeść jabłka, to wzięła sobie do serca. Ale dlaczego tylko jedno? I dlaczego czekać do wieczora?

Tymczasem mistrz pierwszego planu, Wodzu, przy cebuli. Bo jabłko jabłkiem, a cebula cebulą (tyle, że Wodzu nigdy nie był marszałkiem senatu, pewnie dlatego nie słyszeliście o "cebuli z wieczora").


Wieczorem jednak będzie coś do jedzenia. Magiczny napój? Nie, to zupa jest z brukselek. A tak, przy okazji, przyznajcie - dotąd nie wiedzieliście, że Kapitan Cook to dwa potencjały w jednym ciele.


Skoro mowa o potencjale, to kto z Was ma większy niż Nadzia?

...

Tak myśleliśmy.


I na koniec, Zdzisio i chórek***. Już wyruszyli na podbój internetów:

*Autorem jest Zdzisław Kurek, Polska

**Sami nie byliśmy tego świadomi, dopiero Tomek Walasek otworzył nam oczy.

***Koncert życzeń, filtr: dowolny przebój, byle po czesku. Zdzichu myślał, że przechytrzył.


360 wyświetlenia

©2018 by wiem. Logo by Michał Kwaterski.

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now