Nauczyciel webinarny

Aktualizacja: mar 31

Mogłabym trochę ponudzić o moim stosunku do webinariów, ale ... Po pierwsze, o tym już było. Po drugie, skoro czytasz ten wpis, to znaczy, że chcesz się dowiedzieć jak, a nie dlaczego nie. No to zaczynamy.

Nauczyciel w czasie wideokonferencji musi być prawdziwie (we)binarny: kontrolować audytorium, serwując mu atrakcyjną i dobrze podaną treść, a jednocześnie panować nad sprzętem, którego możliwości (a zwłaszcza niemożliwości) są dla wielu nowicjuszy odkryciem ostatnich dni. Posłuchajmy zatem eksperta: Ania Skowron* zajmuje się zdalną edukacją synchroniczną nie od dziś. I, na podstawie doświadczenia, sugeruje, by zwrócić uwagę na:

  • słuchawki z mikrofonem; nawet najlepszy mikrofon wbudowany nie będzie lepszy od najzwyklejszego zestawu słuchawkowego, bo mikrofon z zestawu znajduje się blisko ust i dodatkowo nawet najzwyklejsze zestawy słuchawkowe mają już redukcję szumów i sobie świetnie radzą w czasie wideorozmów. Poza tym mikrofon wbudowany w komputer wyłapuje wszystkie dźwięki z komputera począwszy od klikających klawiszy, na wentylatorze skończywszy. I tak na marginesie, mówiący przez mikrofon wbudowany brzmi trochę jakby “ze studni”.

  • światło; naturalne światło jest super i wygląda się wtedy też super, ale okno nie może znajdować się za naszymi plecami, bo wtedy osoba po drugiej stronie widzi wielką białą dziurę i czarną postać na jej tle. Najlepiej, jeśli to oczywiście możliwe, aby okno znajdowało się za komputerem, a światło z tego okna padało na nas, okno z boku też nie najlepiej oświetla. Jeśli jednak nie mamy możliwości skorzystania z okna za komputerem albo jeśli potrzebujemy doświetlić sobie miejsce pracy, to dobrze jest mieć lampkę biurkową również ustawioną za komputerem, ale tak, aby jej światło oświetlało naszą twarz (nie oślepiało oczywiście). Światło z żyrandola u góry nie zawsze się sprawdzi, bo czasem dodaje taką jakąś dziwną poświatę, przynajmniej u mnie tak jest. Ze światłem w ogóle warto poeksperymentować, bo może okazać się, że akurat żyrandol sufitowy będzie świetny, więc warto sobie takie wideo spotkanie odpalić wcześniej i zobaczyć, w którym świetle wyglądamy najkorzystniej :-) 

  • kamerka; jeśli to możliwe, to warto sobie okienko z uczestnikiem (uczestnikami) przesunąć jak najbliżej naszej kamerki (czyli jak najbliższej górnej krawędzi ekranu) i ustawić je centralnie pod kamerką. W czasie wideorozmów patrzymy na ludzi, z którymi rozmawiamy, a jeśli oni będą ustawieni blisko kamerki, to będzie patrzeć w kierunku naszej kamerki, czy nasi rozmówcy będą to odbierali tak, jakbyśmy patrzyli na nich. Jeśli okienko z uczestnikami będziemy mieć np z boku, to machinalnie będziemy spoglądać w bok, a chcemy patrzeć prosto przed siebie. 

  • udostępnianie ekranu; jeśli chcemy coś w czasie takiego spotkanie pokazywać, to warto to sobie pootwierać wcześniej, żeby w czasie spotkania już tego nie szukać. A wszystko, co zbędne lepiej pozamykać, bo nie chcielibyśmy pokazać np. jakieś kolekcji prywatnych zdjęć :-) 

I jeszcze przegląd aplikacji. W online'ach królują teraz Teams Microsoftu, więc uznam je za znane i skupię się na alternatywach:

  • Zoom, prosty, intuicyjny program do wideokonferencji, umożliwiający wyświetlenie prezentacji, udostępnienia ekranu oraz, co ważne dla uczniów nieobecnych, nagranie wideokonferencji. Darmowe konto umożliwia spotkanie online do 40 minut; limit ten można zwiększyć w czasach pandemii: TUTAJ instrukcja, jak to zrobić. A porady odnośnie obsługi samego Zooma, po polsku, znajdziesz TUTAJ instruuje Marta Eichstaed, która o webinarach wie wszystko**.

  • Draw Chat, atrakcyjne połączenie przestrzeni do wyświetlania prezentacji (trzeba ją najpierw zapisać w pdf-ie) z białą tablicą, na której wszyscy uczestnicy mogą pracować.

  • Google Hangouts, poleca Jacek Pietraszuk z Fundacji wIEm, w połączeniu z rozwiązaniem tak prostym, że aż pięknym: rolę białej tablicy dla nauczyciela pełni stary dobry Paint, udostępniany w czasie wideokonferencji. Instrukcje Jacka:

Natomiast Krzysztof Kwaśniewski zaprasza 9 kwietnia 2020r. na webinar o prowadzeniu webinarów i warsztatów online. Formularz zgłoszeniowy: TUTAJ.

I jeszcze małe post scriptum: mimo swego sceptycyzmu wobec edukacji synchronicznej, widzę jedną zdecydowaną zaletę webinariów: wszystkim nam coraz bardziej daje się we znaki izolacja społeczna, niektórym dość dotkliwie. Spotkanie webinaryjne jest najbliższe kontaktom w świecie rzeczywistym. Warto więc je czasem uczniom zafundować, choćby jako formę psychoterapii.

* Ania Skowron,współautorka tego wpisu, jest nauczycielem języka angielskiego. Od kilku lat pracuje jako nauczyciel akademicki w Zakładzie Nowoczesnych Technologii w Nauczaniu Języków Obcych w Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie. Jest tam też dyrektorem Centrum Kształcenia na Odległość. Od pewnego czasu jest również konsultantką w szkole języka angielskiego online „Fluentbe”.


** i o Zoomie pisze tak, ostrzegając:

"[U]ważam że Zoom nie jest prostym programem. Sam fakt, że dolny pasek menu się chowa, że uczestnik sam musi sobie wyklikać czat, że dostęp do białej tablicy, szczególnie gdy mają do niej dołączyć uczestnicy, jest bardzo ukryty." Zwróć na to uwagę, korzystając.

99 wyświetlenia

©2018 by wiem. Logo by Michał Kwaterski.

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now